Historia zakupów

Obecnie trudno pomyśleć, że jeszcze w XIX wieku ludzie nie potrzebowali zakupów. Dziś nie mieści się nam to w głowach lecz taka jest prawda. Ludzie jadali to co sami wyprodukowali. Mam tutaj oczywiście na myśli mieszkańców wsi a to dlatego, że w mieście sytuacja wyglądała już trochę inaczej. Przeciętny chłop był w stanie sam zdobyć pożywienie (miał przecież własne gospodarstwo). Miał zboże, zwierzęta hodowlane oraz nabiał. Żona zajmowała się tkaniem i szyciem koszul. Wszystko mieli z własnego gospodarstwa. Były tylko dwie rzeczy , które przeciętny chłop musiał kupić . Była to ruda metalu  z, której mógł potem wykonać narzędzia rolnicze. Drugą z rzeczy koniecznej do kupienia była sól. Dziś wszyscy doskonale wiemy jak jest i nie wyobrażamy sobie życia bez sklepów i marketów. Należy zwrócić uwagę na to, iż nauczyliśmy się kupować produkty gotowe.

Mówi się, że spowodowane jest to tym, że mamy coraz mniej czasu. Praca zawodowa zabiera nam przeciętnie około 8 godzin każdego dnia dlatego też ciężko znaleźć czas na robienie dużej ilości przetworów. Oczywiście wiele kobiet wykonuje pospolicie nazywane weki z różnymi sałatkami i warzywami na zimę. Uginające się półki supermarketów niosą nam jeszcze jedną bardzo istotną korzyść. Dzięki nim mamy dostęp do produktów z niemalże całego świata. Wszystko szczelnie zamknięte w metalowej puszcze. Dzięki nim możemy kosztować wiele rarytasów o których wiele lat temu nikt nawet nie słyszał. Wraz z wyprawami po świecie, mam na myśli powolne otwieranie się granic i poszukiwanie sposobu na skuteczne dostarczenie „produktów regionalnych” poza granice kraju Warto zwrócić uwagę, że już dziś chyba nie ma takich produktów spożywczych których nie da się mieć „na wynos” to znaczy takich których nie możemy przywieźć sobie z orientalnych krajów. Ułatwieniem tej dziedziny życia jest rozwój transportu i jego usprawnienie. Dzięki temu świeże produkty z Turcji możemy przywieźć do Polski w kilka godzin tak więc nie zdążą nawet stracić swoich właściwości. 

 

Dodaj komentarz